-Jesteś już gotowa?!-Niall krzyczy spoza mojej łazienki. Właśnie skończyła kręcić ostatni kawałek włosów i spryskałam je lakierem. Otworzyłam drzwi od łazienki, a on oczywiście stoi obok nich. Spojrzał na mnie w dół i w górę oraz oblizał usta. Chyba moje obcisłe jeansy i krótka bluzka z nacięciem, nakręciły go.
-Podoba ci się to co widzisz?-Mówię bezczelnie, a on się uśmiecha.
-Wyzywająco.-Bierze mnie za rękę i prowadzi do samochodu. Był ubrany w zwykły czarny podkoszulek i jeansy. Wciąż wyglądał seksownie jak cholera. W końcu dotarliśmy do klubu i wkrótce byliśmy w środku. Muzyka jest głośna i energiczna. Po prostu tak jak zawsze. Niall trzymał ochronnie swoją rękę na mojej talii, gdy przechodziliśmy przez tłum.
-Chcesz drinka?-Przekrzykiwał muzykę. Kiwam głową i idziemy do baru. Po kilku drinkach ja i Niall zaczynamy się rozluźniać. Prowadzę swoją rękę w górę uda Niall'a i pochylam się, żeby mu wyszeptać.
-Zatańcz ze mną.-Czuję jego uśmieszek na swoim policzku, Niall bierze mnie za rękę. Prowadzę go na parkiet i od razu przyciąga mnie za biodra w swoim kierunku, a ja zaczynam się uśmiechać. To było zabawne. Było jeszcze lepiej gdy ludzie mierzyli mnie wzrokiem w dół i w górę, a Niall przyciągał mnie bliżej siebie i uśmiechał się. Jego masywne dłonie były owinięte wokół moich bioder, to było seksowne. Oczywiście, że nie byłam jedyna, która przyciągała uwagę. Niall przyciągał uwagę niektórych dziewczyn. Co ja zrobię? Chciałabym dostać więcej od niego. Odrzuciłam włosy swoją ręką i powędrowałam rękami do jego włosów, żeby zatrzymać tam swoje palce. Niall'a ręce podróżują w górę i w dół mojej talii i bioder. Boże to mnie nakręca. To zostało przerwane w jednym momencie, ktoś szturchnął Niall'a w ramie. Ku naszemu zaskoczeniu to był Will. Za nim był jeszcze Jeff i Elliott.
-Hej kolego, zabawnie cię tu widzieć.-Niall i Will przytulili się w braterskim uścisku.
-Hej Lil.
-Hej Will.-Uśmiechnęłam się. Aktualnie nie pamiętałam Will'a. Lub Jeff'a dla jasności. To był Elliott nie ufam mu. W nocy chłopcy poszli gdzieś z Niall'em, nawet tańczyli. To było całkiem zabawne, nawet jeśli Elliott cały czas mnie sprawdzał to nie próbował niczego przed Niall'em.
-Hej chodźmy bliżej głośników! Będziemy mieli więcej energii!-Will zasugerował. Wszyscy przytaknęliśmy i zaczęliśmy torować sobie drogę przez tłum. Niall próbował trzymać się blisko mnie, ale w połowie gdzieś przepadł. Zaczęłam panikować, nigdzie go nie znajdując. Nie było sensu krzyczeć, więc starałam się przepchnąć w kierunku wyjścia. Gdy tam dotarłam, poczułam uścisk na moim ramieniu. Odwracam się powoli i modle się, żeby to nie był Elliott. Na moje szczęście nie był. Dzięki Bogu.
-Hej, zgubiłaś Niall'a i innych?-Krzyczy. Kiwam głową.
-Tak, widziałeś ich?-Pokręcił głową, a ja zmarszczyłam brwi.
-Myślę, że widziałem Will'a jak idzie zapalić, możemy to sprawdzić?-Wzruszyłam ramionami. Ufałam Jeff'owi. Jeff wyprowadził nas przez wyjście i zaprowadził do bocznej uliczki.
-Nie sądzę.-Powiedziałam i zaczęłam robić sobie drogę do środka. Jeff jednak miał inne plany. Chwycił moje przedramię, na początku lekko.
-Hej, zaczekaj.-Nic nie pomyślałam, na początku.
-Wyglądasz seksownie w tym stroju.-Każdy rodzaj życzliwości w oczach, nie zastąpi pożądania.
-Umm dobrze, wróćmy do środka, mój tyłek zamarza.-Staram się mu wyrwać, ale on zacieśnia uścisk. Niemal boleśnie. Patrze się na niego zdenerwowana i przestraszona. Co on robi?
-Co to za pośpiech, kochanie.-Nagle jest blisko mnie. Czuję jak moje wnętrzności się obracają.
-J-Jeff co ty r-robisz?-Zaskomliłam, gdy on patrzył się na mnie w górę i w dół, oblizując wargi.
-Chce mieć po prostu trochę zabawy, kochanie. Ale Niall to zaborcza, mała, suka i nie zawsze zostawia cię samą, co?-Już wiedziałam co on chce zrobić. Staram się szarpać, ale on po prostu uderzył mną o ścianę. Zaskomliłam i już mam zamiar krzyczeć, ale on zakrył moje usta, swoją dłonią.
-Jeśli wydasz jakikolwiek dźwięk, zginiesz.-Warczy przy moim uchu. Łzy zaczynają wypływać z moich oczu, kiedy niechlujnie zaczynać całować moją szyje. Chciałam krzyczeć, chciałam Niall'a. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że Jeff by mi to zrobił. Zawsze zakładałam Elliott'a. Jeff położył rękę na moim tyłku i powoli zaczął ją przenosić do klamry moich spodni. To jest to, gdy zaczynam walczyć. On podgryza moją szyje, na co zaczynam skamlić.
-Nie ruszaj się, suko.-Syknął na mojej skórze. Powoli zaczął rozpinać moje jeansy i jego ręka przenosi się z moich ust. Skorzystałam z okazji i ugryzłam go tak mocno jak potrafię, powodując u niego skowyt. Otwieram drzwi i szybko wchodzę do klubu, ale było za późno. Jeff otula swoje ręce w okół mojej talii i zaczyna przeciągać mnie do pokoju VIP. Próbuje krzyczeć, ale nikt nie może mnie usłyszeć. Jeff rzuca mnie i zatrzaskuje drzwi. Przed tym myślę, że przygwoździ mnie do tego biurka.
-Zostaw mnie! Pomocy!-Krzyczę, a on się śmieje.
-Nikt cię nie usłyszy, kochanie. Nawet Niall.-Mówi znów całując moją szyje. Jego ręce wślizgnęły się pod moją koszulkę i ścisnęły moje piersi. Płacze i błagam go, aby przestał. Zrobił jedyną rzecz, którą mogłam i chciałam.
-Niall! Niall pomocy! Pomocy Niall!-Krzyczę, mając nadzieje, że mnie usłyszy. Jeff'owi nie spodobało się to za bardzo. Za to uderzył mnie w twarz.
-Powiedziałem, zamknij się ty mała dziwko. Walka to najgorsze co zrobiłaś.-Całował mnie po ustach i twarzy. Czułam go wszędzie, na sobie. Czuję, jak zaczyna przesuwać ręce w stronę spodni, ale nagle go nie ma. Otrząsnęłam się i zobaczyłam Niall'a. Niall przygwoździł go do ściany. Nie widzę twarzy Niall'a, ale nie muszę. Jego ciało, mówi samo za siebie. Jest spięte.
-Zostaw mnie Nia...-Jeff nie dokończył, gdyż dostał pięścią w twarz. Zmuszając go do upadku na podłogę. Zasłużył na to. Niall nie poprzestał jednak na tym, ciemność łącznie w jego oczach nie powstrzyma go. Kopnął Jeff'a w brzuch, dobre kilka razy, zanim usiadł na nim, przygniatając go do podłogi. Byłam w szoku żeby się ruszyć. Gdy Niall rzucał ciosami na prawo i lewo po twarzy Jeff'a. Powiedz coś Lillie! On go zabije!
-N-Niall.-Krzyknęłam z przerażenia. Niall nie zareagował. Zamiast tego rzuca mocniejsze ciosy.
-Ty. Sukinsynu. To. Za. Dziwke.-Pluje, za każdym uderzeniem.
-Jesteś martwy!-Krzyknął. Jego kostki zaczęły krwawić, a Jeff zobaczył już światło, strach wzrósł mi w gardle. Musiałam spróbować i przełknąć go. Dla Niall'a.
-Niall przestań! Przestań, on ma już dość! Proszę!-Byłam zdesperowana. To było jakby Niall, teraz słyszał mnie.
-Niall!-Nadal nic. Miał cholerne blizny i zabije Jeff'a jeśli nie przestanie. Podbiegłam do niego i złapałam za ramie, zanim będzie mógł zadać kolejny cios.
-Niall! Proszę! Przestań! Zabijesz go, przestań!-Niall był tak zaangażowany, że nie zobaczył, że odepchnął mnie, mocno. To nie było bolesne, ale upadłam na swój tyłek. Nagle Will i Elliott przybiegli i od razu podjęli się działania. Elliott i Will ściągnęli, szarpiącego się Niall'a z bezwładnego ciała Jeff'a. Niall jednak nadal walczył.
-Niall, stary przestań!-Will krzyknął głośno. Twarz Niall'a była czerwona jak burak, a żyły były widoczne na jego ramionach i karku. Nie wspominając przytłaczającej ciemności w oczach. Wszystko co mogłam zrobić to siedzieć i się trząść.
-Zostaw mnie! Zabije go! Zabije tego małego kutasa!-Niall ryknął. To mnie przeraziło na tyle żeby łzy zaczęły wypływać z moich oczu.
-Niall przestań! To mu wystarczy! Przestraszyłeś Lillie!-Will próbował przemówić mu do rozsądku. Wydaje się, że Niall w końcu mnie zauważył. Spojrzał na mnie, prawie przerażony. Ciemność trochę rozpłynęła się, ale nadal jest. Niall przestał walczyć gdy zobaczyła jak roztrzęsiona jestem. Wyrwał się Will'owi i Elliott'owi i zaczął iść do mnie. Nie ruszyłam się. Nie mogę mówić. Nawet nie patrze się na Niall'a kiedy schylił się do mojego poziomu.
-Lillie? Księżniczko?... Powiedz coś, albo przynajmniej spójrz na mnie.-Moje ciało gwałtownie się odsunęło, gdy próbował dotknąć mojej twarzy. Odwrócił wzrok, z bólu przez moje działania. Will kładzie dłoń na jego ramieniu.
-Myślę, że będzie lepiej gdy ja zabiorę ją do domu.-Will powiedział cicho, a Niall się spiął.
-Nie ja to zrobię. Ona jest moja anie twoja.-Warknął. Kiedy próbował dotknąć mnie ponownie, wstałam i przytuliłam się do Will'a. Nie wiedziałam co zrobić. Byłam za bardzo wstrząśnięta, żeby być w pobliżu Niall'a. Niall zacisnął pięść i szczękę.
-Zabiorę ją do domu i zadzwonię gdy będzie bezpieczna w domu, stary.-Will powiedział, kładąc rękę wokół mnie. Niall westchnął i swoimi zakrwawionymi rękami przeczesał włosy.
-Dobrze, Lillie p-przepraszam, ja tylko...-Niall nie dokończył i nic nie powiedział. Will wyprowadził mnie z klubu i zostawiliśmy ich, Niall, Elliott i Jeff, który mam nadzieje nie jest martwy. Will nie pytał mnie niczego, dopóki zaparkował na moim podjeździe.
-Zranił cię? Czy on, wiesz...-Potrząsnęłam głową zanim mógł dokończyć.
-N-nie on po prostu d-dotknął mnie i u-uderzył.-Wykrztusiłam. Will przytakuje i westchnął.
-Jest w porządku Lillie, już nie musisz się bać.
-Widziałeś go. To spojrzenie, takie, takie... mroczne.-Will skinął głową.
-Wiem. Ale to Niall, jest taki odkąd zaczął brać narkotyki.-Jestem wstrząśnięta.
-Kocham go Will! Ale mogę go stracić!
-Hej, hej, nie, shh.-Pociągnął mnie na swoje kolana, gdy zaczęłam krzyczeć.
-Myślę, że jest na odwrót, on myśli, że cię straci.-Czuje się śmiesznie, że płacze na Will'u. Później Will odprowadza mnie do domu i wychodzi. Otwieram niepewnie drzwi i podbiegam do Becci, kiedy widzę ją zakręconą na kanapie. Po prostu wyjaśniłam jej, dlaczego płacze. Ona przetarła moje plecy i położyła się ze mną. Wreszcie nie mogę płakać bo moje oczy są suche. Becca przytulała mnie i pocieszała w nocy. Chociaż szkoda,, że nie było Ni. Ja po prostu nigdy nie byłam świadkiem bójki Niall'a. Ale nie chce. Jedna rzecz, która mnie przeraziła, jest to, że się w nim zakochuje. Zakochuje się w Mrocznym Niall'u.
--------------
Dziękuje za komentarze :) Możecie także oceniać ten fanfic na twitter'ze x #DarkNiallPL Kocham was i do następnego ♥
Dziękuje za tłumaczenie:)
OdpowiedzUsuńWow, wow, wooow! To jest genialne! Czekam nn ♥
OdpowiedzUsuń